piątek, 14 września 2012

Psy, czyli to, co kocham najbardziej

Mój blogg nie będzie od początku do końca powieścią. Zamieszczę tu także, jak się skupiam, co mi daje natchnienie i wiele innych.
To tak na początek, moje natchnienie:
Mój pies, Gabrysia, moja wierna fanka, której zawdzięczam natchnienie:
Pies mojej babci (tu tylko zdjęcie, jak wygląda ta rasa), pocieszyciel i towarzysz zabaw:
którego raz pomyliłam z wiadrem :) Dobrze, że zapaliłam światło, nim weszłam na ten schodek! <śmiech> <3

I pies mojego brata (tu tylko zdjęcie, jak wygląda rasa) Gucio, ty wiesz jak ja cię nie cierpię, ty mój króliczku ;) Denerwujesz mnie, ale cię koffam :)


No i oczywiście bracia - dzięki wam zmarnowałam czas grając na xboksie. Moi wierni krytycy! Kocham i nie znoszę w jednym :**




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz